sobota, 30 września 2017

Ttimouse i FANPAGE

Witajcie 💜!!

Dziękuję za tyle pięknych komentarzy pod ostatnim postem. Jest mi bardzo miło. Cieszę się:
💗 że jesteście;
💗 że czytacie moje "wypocinki";
💗 że komentujecie;
💗 że dzielicie się swoimi spostrzeżeniami;
💗 dajecie bloga do obserwowanych
💗 i wiele wiele innych.

Troszkę zmodyfikowałam bloga. Jest nowe tło i napis tytułowy na górze strony:

Chciałam dać tam inny napis, ale nie potrafię go zmniejszyć na tyle by zmieścił się w całości:

Szkoda bardzooo, bardzooo, bo ten drugi o wiele bardziej się mi podoba. Żyje się dalej. Dodatkowo, na górze strony są etykietki, nazwę je: etykiety ogólne. Dlaczego? Już wyjaśniam:
Są to tematy które zawierają w sobie kilka podtematów, a napisane są ogólnikowo. Masakraaa - jak to brzmi 😲!? Dobrze, już dobrze. Łatwiej mi będzie wyjaśnić to na przykładzie. W górnej etykiecie pisze (Fotografia_Zwierzęta):
Klikniecie w ten link i otworzą się Wam wszystkie notatki (posty -jak kto woli) dotyczące zwierząt i ich fotografii ⇨ i pieski; i kotki; i mrówki czy tam ślimaczki 🐶😻🐘 itd. itp.
Możecie też przejść do tak nazwanych przeze mnie: szczegółowych etykietek, które znajdują się po prawej stronie bloga, wzdłuż pisanych notatek:

Myślę, że łatwiej będzie można teraz (jak dla Was, tak i dla mnie) poruszać się i poszukać tego co chcemy w danej chwili zobaczyć. Dodam też, że etykiety ogólne, znajdują się po prawej stronie. Dzięki temu, możecie zobaczyć ile postów składa się na daną etykietkę.
Nie wiem jak Wy na to patrzycie, ale w chwili obecnej jestem bardzoo, ale to bardzooo zadowolona z wyglądu bloga 😀😏🙂🙂!! No to już dość samozachwytu. Pora przejść do tematu tego posta, a więc •••

Ostatnio założyłam też (w sumie jakiś czas temu), na facebooku - fanpage:
Kliknij w obrazek, a przeniesiesz się na FP na facebooku:

Za każde polubienie i komentarz bardzooo, bardzooo 

DZIĘKUJEMY !! !! !!

Jeśli macie problem aby wejść na stronę przez wyżej zamieszczony obrazek, kliknijcie tu ⇨ TITMOUSE FANPAGE ⇐ 💜.
Jeszcze szybciej będziecie mogli zobaczyć czy jest już nowa notatka na blogu 📖 i że pora wpaść coś poczytać.

Oczywiście na fanpage możecie też wejść w każdym innym momencie, nie tylko z tego postu. A więc gdzie?
Nigdzie indziej, jak tylko przeglądając pasek po prawej stronie bloga, odnajdując i klikając na takie 'coś':

FanPage dopiero się rozwija i jeszcze nie ma tam zbyt dużo zdjęć, postów, notatek. Ameryki od razu nie odkryli, a Rzym też w jeden dzień nie został wybudowany. Powolutku a do przodu.

To tyle na dziś.
Miłych nocy 🌙
i dni 🌞

Sikoreczka

środa, 27 września 2017

'Pozytywne szkolenie psów dla żółtodziobów' nagroda no.1

Witajcie 💙!

Jakiś czas temu na blogu: Życie z psem oraz na fanpage był mały konkurs:
POZYTYWNE SZKOLENIE PSÓW,
w którym można było wygrać książkę "Pozytywne szkolenie psów dla żółtodziobów". Wystarczyło:
a) polubić notatkę na fanpage z konkursem;
b) wstawić zdjęcie pupila. Wstawiłam takie zdjęcie Azy:

Oraz małej słodkiej Lily:

c) napisać coś, jakieś przemyślenia o szkoleniu psów lub napisać własną historię - jak szkolenie nam pomogło. - Coś tam naskrobałam. Może wystarczyło skoro się udało i książka jest już u mnie, a prezentuje się tak:

A tutaj do książki dołączył kiwający łepkiem piesek 'Czarny':


Miłych nocy 🌙
i dni 🌞

Sikoreczka

niedziela, 24 września 2017

Shopping queen - królowa zakupów

Witajcie 😉!

Nadchodzą długie jesienne i zimowe wieczory. Kiedyś jakoś telewizja i coś co w niej leciało było na dalekim planie. Rzadko dochodziło do tego abym kupowała program tv. Od jakiegoś czasu to się zmieniło. Czyżbym się zestarzała? Chyba nie. Jakoś tak wyszło. Coś puściłam, coś Francio podpowiedział. I tak jakoś wybrałam parę programów które się mi spodobały. 🙂

I tak padło na Polsat Cafe i 'SCHOPPING QUEEN'.
Program przypadł mi do gustu. A o co w nim chodzi?
W każdym odcinku są 4 dziewczyny, które walczą o 2 500zł oraz o koronę królowej zakupów. Dziewczyny jadą do wielkiej galerii, w której spotykają się z Joanną Horodyńską:

Joanna rozdaje dziewczynom koperty na zakupy dwóch kreacji. Tematyka kreacji jest różna np: 'Różowa pantera' ; 'czerwony dywan'; 'wielki dzień'; 'czysta formalność' itd. itp. Uczestniczki mają dosłownie 60minut czasu na skompletowanie stylu podlegającemu danemu tematowi. Nie jest łatwo. Czas goni, dziewczyny biegają i kupują kreacje mając do dyspozycji na obie 900zł.



Po udanych zakupach (mniej lub bardziej) każda z uczestniczek przedstawia swoje wybrane kreacje.




Zostaje oceniona przez koleżanki i jury (Macademian Girl, Jacek Szado oraz gość specjalny):


Na koniec zliczane są punkty i wręczenie korony królowej zakupów.



Jeśli ktoś nie widział tego programu, to łatwo można oglądnąć 3 sezony na ipla.pl Polecam, szczególnie tym 'modowym blogerkom', chociaż pewnie znają ten program😉.

Miłych nocy 🌜
i dni🌞

Sikoreczka

ps. Zdjęcia nie są mojego autorstwa lecz ściągnięte z neta, z różnych stron.

piątek, 22 września 2017

Słonik no.1

Witajcie 🐘!!

Jak już troszkę w poprzednim poście wspominałam, że mam troszkę różnych kolekcji, to idę za ciosem i dzisiaj pokażę Wam słonika.
Słonik ten jest najmłodszym mieszkańcem naszego domu. Ma zaledwie hmm  tydzień. Tak, mieszka z nami od soboty, kiedy to Sikoreczka dostała go na imieniny. Ku mojej radości to kochany Francio sprezentował mi tego słonia.

Nie wiem czy wierzycie w to czy nie, ale podobno słonie które unoszą trąbę do góry mają przynosić szczęście. Osobiście w to nie wierzę tak do końca, ale każdy ma wolną wolę i wybór. Wierzy w co chce i jak chce. To nie moja działka.

A więc wracam do słonika🐘🐘🐘.
Wydaje się mi, że jest on czysto-porcelanowy. Piękny biały z wysoko uniesioną  trąbą. Ma ładne siodełko. Takie srebrzyste oraz zadziorne oczka. Zobaczcie:

Powiem Wam szczerze, ze podoba się mi to srebno-białe zestawienie słonika:


A Wam jak się podoba mój kilkudniowy słonik? Macie też jakieś słoniki, które przynoszą Wam szczęście?

Ooooo chyba Was polubił, bo kroczy dzielnie do przodu w Waszą stronę:

Miłych nocy 🌜
i dni 🌞

Sikoreczka

ps. Jak czas mi pozwoli, będę starała się pisać notatki po dwie w tygodniu. Spróbuję zadbać o systematyczność aby posty pojawiały się po dwa w tygodniu. Jeśli pojawią się poślizgi... wybaczcie. Sikoreczka&Francio to też ludzie.

wtorek, 19 września 2017

Angel #1

Witajcie 👼!

Pogoda nie rozpieszcza. Leje i leje i leje. Jakiś ten rok lejący. Aniołki chyba za dużo tego prania robią, że ciągle pada.
A tak aniołki. Lubicie aniołki? Bo ja bardzooo!! Mam ich nie mała armię. Nie pamiętam już jak każdy trafił w moje ręce. Mimo to co jakiś czas pokażę po jednym takim małym okazie.

Wszystkie aniołki, które będą się gdzieś tam od czasu do czasu pojawiać, możecie znaleźć w nowej zakładce: Collection_Angels.
To pierwsza kolekcjonerska zakładka. Niebawem pojawią się jeszcze: słonie i kubeczki a także magnesy. O książkach już nie wspominam. I tak jak na tych parę miesięcy mam już sporo zakładek i notatek. Powoli a do przodu 👍.

Angel no.1:
To słodziutki aniołek zamieszkujący parapet w salonie. Do jego bandy dołączyły też jeszcze dwa inne aniołki.
Jak się znalazł u mnie? Hmm, to kwestia dość sporna ale mam wrażenie, że był w jednym kartonie, który podarowała mi lokatorka. Akurat uwierzcie mi - nie pamiętam. Tak czy owak oto przed Wami słodziutki Aniołek:

Urzekł mnie swoją delikatnością, słodkimi oczkami i tymi lekko rozwartymi ustami:

Aniołek trzyma w ręku bukiecik z pomarańczowych kwiatuszków oraz z dodatkiem czegoś zielonego. Może to bukszpan??


Ten słodziak ma jeszcze, jak dla mnie jeden atut. Skrzydełka. Nie takie zwykłe sztywne, lecz delikatne piórka:

I jak się przyjrzycie to nie stoi bosymi stópkami na ziemi. Otacza go malownicza chmurka:

A na koniec jeszcze raz twarzyczkę aniołka Wam pokażę. Oderwać wzroku nie umiem od tego 'słodziaczka':

Miłych nocy 🌜
i dni🌞

Sikoreczka

ps1. W tle wykorzystałam tło... zgadniecie z czego? Hihihi... To jest podkładka pod myszkę. Dało mi to pomysł do następnych zdjęć. Może teraz będą ładniejsze i ciekawsze.
ps2. Jeśli macie facebooka to już dziś zapraszam Was do polubienia dwóch stronek. Znajdziecie je po prawej stronie bloga.

niedziela, 17 września 2017

Sałatka z pomidorka i ogórka

Witajcie 💜!

Dziś przedstawię Wam najszybszą sałatkę. Chyba przygotować można ją w 5minut, jeśli nie mniej. W sumie to nie najszybsza, ale jedna z najszybszych. A więc do dzieła.

Potrzebujemy tylko kilka składników:
💜 1 pomidor;
💜 1 ogórek;
💜 1/4 cebuli;

a dodatkowo do smaku jeszcze:
💜 sól;
💜 pieprz.

Wykonanie:
Warzywa umyć. Ogórek obrać i bierzemy się za krojenie:
Pomidorek (jeszcze na pół- jak kto woli):

Pół pomidora wylądowało w miseczce, a więc pora na ogórek:

I na koniec cebulka:

Dodać troszkę soli, troszkę pieprzu. Ładnie wszystko wymieszać i..

SMACZNEGO ŻYCZĘ 😊:


I powiem Tobie szczerze, że jej wcale nie trzeba jeść tylko przy obiedzie. Na kolację czy ot tak, między posiłkami też można taką sałatkę 'schrupać'.

Miłych nocy 🌜
i dni 🌞

Sikoreczka

piątek, 15 września 2017

Słodkie lenistwo Lily

Witaj 💛!

I tak nastał spokój. Maraton roboczy zakończony. Parę dni laby. No, może nie takiej pełnej laby, bo w końcu w domu też trzeba ogarnąć to i tamto.
Mimo to wczoraj, gdy odwiozłam męża do pracy, zabrałam Lil na górę do mieszkania. W naszej przyszłej kuchni mamy jeszcze mój stary tapczan, na którym wykładamy swoje kopytka gdy wracamy z pracy.
Położyłam Lil na nim okryłam siebie i ją niebieskim kocykiem. Tak sobie drzemałyśmy do 9 rano. A co? Należy się... no pewnie.

Nie mogłam się oprzeć i znów złapałam za Lumixa i robiłam jej zdjęcia. Kilka nawet się mi spodobało. Dlatego wstawię je tutaj.

Lil grzecznie leżąca i okryta kocykiem:

Jej wyciągnięte łapki:

Lecz, gdy tylko się przebudziła nastało wielkie i długie ziewanie:

Mimo, że się przebudziła i  tak zwinęła się w kłębuszek i dalej próbowała zasnąć:

I tak minął Lily i mi ranek na błogim i spokojnym leniuszkowaniu.

Miłych nocy 🌜
i dni 🌞

Sikoreczka

środa, 13 września 2017

Mięso mielone z makaronem i tartym serem

Witaj 💚💚!

Wreszcie parę dni luziku. Mogę nadrobić zaległości. Wejdę na blogi, poczytam, na spokojnie skomentuję. Cztery dni złapania oddechu po ostatnich trzech tygodniach maratonu. Hurraaaa!!

Dziś pokażę Tobie kolejny szybki obiadowy przepis. Bo ja wiem ile mi to zajęło? 30 minut?? Raczej nie więcej. Prościutkie danie, szybkie wykonanie. A więc do dzieła.

Potrzebujesz:
💜 0,5 kg.  mięsa mielonego (najlepiej łopatki);
💜 makaronu 100-150 g. (w przepisie użyłam makaron tarte ciasto z ARC-POL Czaniec);
💜 0,15 kg. żółtego sera (akurat wybrałam ser 'Złoty Mazur');
💜 1/4 cebuli;
💜 1 ząbek czosnku;
💜 sól;
💜 pieprz
💜 troszkę margaryny.

Nie wiem czy jest prostszy obiad. Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Na rozgrzaną patelnię dać margarynę i czekać aż się rozpuści. Między czasie pokroić cebulę oraz rozgnieść czosnek. Dać na patelnię. Mięso mielone posolić i dodać troszkę pieprzu. Przełożyć na patelnię. Dodać troszkę wody i smażyć.
Makaron gotowy przecedzić i dołączyć na patelnię do mielonego. Wymieszać. Na koniec posypać potartym serem i wmieszać go z całością. Jeszcze troszkę podpiec i ...
Życzę smacznego! Możesz wyłożyć na talerz i jeść. 🍽







Francio zmiótł ze smakiem swoją porcję. Może Tobie się przyda taki przepis, gdy nie będzie czasu aby robić pełny obiad.

Miłych nocy 🌜
i dni🌞

Sikoreczka

piątek, 8 września 2017

30 urodziny Sikoreczki

Witaj💖!!

I tak właśnie, stało się. To było nieuniknione. Pffff... dopadła mnie TRÓJECZKA. 
Tak właśnie dziś mija 30 lat, odkąd chodzę sobie po świecie. Co przez ten czas się wydarzyło? Jak to wszystko wyglądało. Aj aj - opowiadań końca by nie było. Ale może coś w skrócie napiszę o sobie.

Urodziłam się właśnie dziś, 30 lat temu. Dziś gdy przypada w Kościele Katolickim wspomnienie Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
W wieku 3 lat przedszkole a później szkoła. Dopadło mnie też to całe nieszczęsne gimnazjum. A po gimnazjum było już trzeba się zastanowić, co w tym życiu robić. Jakoś takoś poszłam do technikum budowanego. Mimo, że moje zainteresowania w tym czasie biegły gdzie indziej, to zależało mi tylko na tym by zdobyć te średnie wykształcenie a potem nogi za pas i...??
Tia. No tak. Skończyłam technikum, poszłam na studia. Hmm. przebolałam jakoś jeden semestr.
Między czasie chodziłam do sióstr zakonnych. Zdziwiona (-y)?? To prawda, chciałam być zakonnicą. Marzenie to trwało od gimnazjum.

Po usunięciu kilku trudności i wyprostowaniu spraw przekroczyłam upragnioną klauzurę i weszłam do wspólnoty Sióstr. Karmelitanki Bose. I tak przeleciał postulat, nowicjat (dla niewtajemniczonych nazwałabym je - stopnie formacji). Powoli zbliżałam się do złożenia pierwszych ślubów. Mimo to do nich nie doszło. Wróciłam do rodzinnego domu.

I tak sobie żyłam. Tu studia tam praca. Życie mijało, pędziło do przodu. Koleżanki się wydały (wyszły za mąż - troszkę wesel było). Ja zaś z roku na rok sama - no nie zupełnie, bo tam jacyś mężczyźni się pojawiali ale z czasem znikali. Na nic trwałego się nie zapowiadało. 
Między czasie też poznałam ciekawą grupkę, która przebierała się w postacie z anime (wiem, że niektórzy wolą by pisać bajka czy kreskówka - zostanę przy anime japońskim), anime którego bardzo uwielbiałam - 'Czarodziejka z ksieżyca' (SailorMoon) i dołączyłam do grupy. Z nimi jeździłam na spotkania, robiliśmy zdjęcia i było super.

Pracowałam sobie (w sumie nadal w handlu) w Delikatesach Centrum. Któregoś dnia przyszła do mnie Pani Prezes i poprosiła abym przeniosła się na mniejszy osiedlowy sklep i została tam zastępcą obecnej kierowniczki. Zgodziłam się, a co mi zaszkodzi.
Tam poznałam Francia. Francio przychodził ze swoją ekipą z pracy. Później był słynny facebook, pisalismy, spotkaliśmy się. W końcu pobraliśmy się.

Ogólnie dzisiaj też, poza tym, że mam urodziny przypadają jeszcze 2 uroczystości, a mianowicie:
a) minął równy rok, kiedy to z Franciem byliśmy na wczasach w Sopocie. Tam na molo, Francio się mi oświadczył, a sama odpowiedziałam Jemu -TAK!
b) minęły równe dwa miesiące od kiedy Sikoreczka oraz Francio powiedzieli sobie TAK ślubując miłość, wierność i uczciwość małżeńską.

Tyle się działo, a działo się jeszcze więcej lecz jak miałabym opowiadać wszystko to nie starczyłoby mi na to ani dni, ani miesięcy, ani nawet lat.

Na końcu dłuuugieej notatki dziele się z Wami dzisiejszymi prezentami:



Słonika pokaże w przybliżeniu, bo jest śliczniutki:

A od kochanego męża:



A od mamy dodatkowo śliczne talerzyki z takim oto wzorkiem:

Teraz gdy kończę notatkę mąż podarował mi piękny naszyjnik. W pracy koleżanki też spisały się na medal. Nieźle mnie zaskoczyły. 
Dziękuję moim rodzicom za te 30 lat obecności. Pamiętam o Was kochani Dziadkowie, a Tobie mój Francio dziękuję, że jesteś zawsze przy mnie, że mnie kochasz, że pocieszasz i rozśmieszasz!

I Wam dziękuję, za to że jesteście ze mną.

Miłych nocy
i dni
Sikoreczka